19.10.2011, 22:00
Po Enea Meczu Polska - Reszta Świata
Niedzielne spotkanie na toruńskiej MotoArenie organizowane przez naszą firmę, w którym Żużlowa Reprezentacja Polski pokonała drużynę Reszty Świata 47:44, zakończyło się wielkim sukcesem, zarówno sportowym, jak i organizacyjnym.

Organizatorzy wielkiego pojedynku, firma One Sport Marketing współpracująca z Polskim Związkiem Motorowym, podsumowują niedzielne wydarzenie. - Zamysł organizacji tego meczu był prosty - chcieliœmy nieco przedłużyć istnienie "Żużlowej Reprezentacji Polski" w świadomoœci kibiców, wykroczyć poza ramy lipcowego Drużynowego Pucharu Świata i bardzo skróconą sezonowoœć istnienia naszej drużyny w œwiadomoœci kibiców. Zależy nam na poprawianiu wizerunku żużla w naszym kraju i budowy więzi żużlowców z kibicami. W tym sezonie, w niezwykle krótkim czasie, uruchomiliśmy już oficjalną stronę polskiej reprezentacji - www.polskizuzel.pl, oficjalne konto na facebooku, a także podejmujemy odpowiednie działania PR, by uzyskać założone przez PZM oraz sponsorów reprezentacji, firmy Enea oraz Nice cele na sezon 2011 - mówią Jan Konikiewicz i Karol Lejman z firmy One Sport Marketing.

Pomysł organizacji spotkania bardzo spodobał się Polskiemu Związkowi Motorowemu, który był współorganizatorem spotkania. - Dzięki współpracy z One Sport Marketing i świetnemu pomysłowi na organizację tego meczu, udało nam się wypromować sport żużlowy na niespotykaną w ostatnich latach skalę. Jesteśmy niezwykle zadowoleni z efektów meczu Polska - Reszta Świata oraz działań marketingowo-PRowych, które wprowadziliśmy w tym roku - przyznaje Piotr Szymański, przewodniczący Głównej Komisji Sportu Żużlowego.

- Wybór stadionu, na którym odbędzie się pojedynek, był dla nas naturalny - toruńska MotoArena prezentuje się niezwykle efektownie w telewizji, ale pozwala również wyeliminować ryzyko pogodowe, które o tej porze roku może pokrzyżować najbardziej dopracowane plany - tłumaczą wybór obiektu, na którym rozegrano spotkanie przedstawiciele One Sport Marketing.

Kolejną kwestią było ustalenie niezwykle ważnych szczegółów dotyczących składu zespołu "Reszty Świata". - Debatując we własnym gronie na temat wyboru managera "Reszty Świata", byliœmy jednomyślni - Per Jonsson to postać absolutnie wyjątkowa nie tylko w Toruniu. To żywa legenda, prawdziwy ambasador œwiatowego speedwaya. Z wielką radością przyjęliœmy jego zgodę na poprowadzenie zespołu gwiazd do walki z Polską.

Rozmowy z zawodnikami były doœć skomplikowane, głównie ze względu na wczeœniejsze zobowiązania, kwestie logistyczne związane z kalendarzem startów żużlowców. - Cały czas rozważaliœmy kilka wariantów składu "Reszty Świata", sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, stąd tak póŸne ujawnienie ostatecznego zestawienia tej drużyny. Na sam koniec, kontuzji doznał Ryan Sullivan - wówczas po konsultacjach z managerem teamu, powołany został Antonio Lindbaeck, który przecież tak znakomicie zaprezentował się w Toruniu podczas Grand Prix - ujawniają organizatorzy. - Cieszymy się, że udało nam się zebrać w jednym czasie i miejscu absolutnie wyjątkowych zawodników. Poza niewątpliwą klasą sportową, jaką reprezentują wszyscy z nich, są oni niezwykle sympatyczni i związani z polską publiką. Wszyscy przyjęli pomysł rozegrania tego spotkania z entuzjazmem - komentowali podejście zawodników do idei meczu Jan Konikiewicz i Karol Lejman.

W to niedzielne popołudnie na stadionie było około 12 000 kibiców, a przed telewizorami zgromadziło się ok. 2.5 miliona widzów. To doskonały wynik i świetna promocja speedwaya, na niespotykaną od lat skalę w naszym kraju. - Jako promotorzy i popularyzatorzy sportu żużlowego w Polsce, jesteœmy niezwykle zadowoleni z osiągniętych wyników. Naszym zadaniem było pokazać, że z żużlowego œwiatka droga na ekrany TVP1 nie jest wcale tak daleka. Współpraca z TVP przebiegała wzorowo, obie strony są z niej bardzo zadowolone. Podjęliœmy pewne ryzyko, wszak ostatni raz żużel goœcił na żywo na antenie TVP1 kilkanaście lat temu. Okazało się jednak, że warto było tę próbę podjąć.Udało się to osiągnąć dzięki życzliwoœci wielu osób. Możemy już teraz potwierdzić, że tak duże zainteresowanie speedwayem i naszym meczem z pewnością przełoży się na współpracę z TVP w przyszłych latach. Poczyniliœmy milowy krok do przodu i mamy wielką nadzieję, że to dopiero początek współpracy z TVP1. O szczegółach przyjdzie poinformować za jakiś czas - mówią organizatorzy z One Sport Marketing.

- Niewątpliwie podziękowania za pomoc w organizacji spotkania należą się dziesiątkom osób, bez życzliwoœci których, ten mecz nigdy by się nie odbył. Wszyscy razem stworzyliœmy doskonale uzupełniający się mechanizm, który umożliwił kibicom śledzenie bardzo ciekawego pojedynku. Mamy nadzieję, że zaskoczymy œrodowisko żużlowe nowymi pomysłami jeszcze nie raz, choć tym razem z pewnością damy sobie więcej czasu na organizację, tak by wszystko było dopracowane w każdym najmniejszym detalu - kończą Lejman i Konikiewicz z firmy One Sport Marketing.

Powrót

Zachęcamy do zapoznania się z naszą ofertą. Proponowane przez nas rozwiązania dopasowujemy indywidualnie do każdego klienta.

  Dowiedz się więcej


Pracujemy dla wielu uznanych marek na rynku.


  Zobacz więcej